czwartek, 11 marca 2010

Nowy wygląd bloggera

Google wprowadziło dzisiaj w Bloggerze nową opcję jaką jest Template Designer. Od jakiegoś czasu jestem użytkownikiem bloggera jednak proponowane przez Google układy bloga były delikatnie mówiąc przestarzałe jak na dzisiejsze czasy.

Ostatnio jednak Blogger obchodził 10 urodziny i Google ostro wzięło się za odświeżanie serwisu oraz nowe funkcjonalności. Nowa opcja jak widać działa i sprawia, że nasze blogi mogą stać się naprawdę piękne od strony wizualnej. Ja sam mam nadzieję, że nowy wygląd mojego bloga (na który długo czekałem) sprawi, że bardziej aktywnie będę publikował kolejne posty.

Wszyscy chcący skorzystać z nowej funkcjonalności Bloggera muszą się niestety przełączyć (o ile jeszcze tego nie używają) w tak zwany tryb draft (http://draft.blogger.com). Jest to tryb dający nam dostęp do najnowszych funkcji kosztem poniesienia ryzyka o ich stabilność. Ja sam jednak używam interfejsu bloggera w trybie draft od jakiegoś czasu i nie miałem jeszcze żadnych problemów.

Zachęcam do odświeżenia swoich blogów :)

środa, 13 stycznia 2010

Chiny przegięły u Googla

Wczoraj na oficjalnym blogu Google pojawił się komunikat na temat wykrycia dużego ataku na co najmniej 20 światowych korporacji, którego źródło miało miejsce w Chinach. Google w odwecie oświadczyło, że zaprzestanie filtrowania wyników wyświetlanych w chińskiej wersji przeglądarki (google.cn) powołując się na fakt, że dotyczy to konfliktu na skalę światową i różne tam takie. Obecnie (z tego jak informuje Google) trwają rozmowy z władzami Chin i niewykluczone, że w przypadku braku porozumienia Google.cn zniknie a filie internetowego giganta w tym kraju zostaną zlikwidowane.

"Efektem ubocznym" całego zamieszania stał się fakt wymuszenia połączeń szyfrowanych podczas dostępu do Google Mail dla wszystkich kont (wcześniej użytkownik miał możliwość włączenia/wyłączenia wymuszania połączeń SSL).

Wydaje się, że na całej akcji najbardziej skorzystali użytkownicy (szczególnie Ci mniej zaawansowani technicznie) gdyż zwiększyło się bezpieczeństwo podczas korzystania przez nich z poczty gmail. Google zapewne odniesie ogromny sukces PRowy jako gracz, który niczego się nie boi i zawsze jest prawy stając po stronie poszkodowanych.

Nic tylko obserwować rozwój sytuacji bo być może właśnie jesteśmy świadkami początku nowej Chińskiej Republiki Ludowej.

niedziela, 10 stycznia 2010

Zima jest jednak super

Dzisiaj uświadomiłem sobie (po raz kolejny) jak bardzo lubię zimę (ale taką prawdziwą z padającym śniegiem i mrozem)!

Najpierw rano przyłapałem się na tym, że ponad 15 minut spoglądam przez okno na padający śnieg z kubkiem herbaty w ręku.

Odśnieżanie samochodu z grubej warstwy śniegu? Po prostu super sprawa! Być może nie do końca jestem zdrowy psychicznie ale muszę przyznać, że sprawa mi to przyjemność - nie mniejszą niż oglądanie jak ktoś kto wierzy, że opony "uniwersalne" są naprawdę dobre i od 10 minut stara się opuścić miejsce parkingowe z gazem wciśnietym do dechy, przegrywając sromotnie walkę z 5 centymetrową "górką" ze śniegu, która powstała pod kołami samochodu.

Uwielbiam spacery w mroźne dni gdy śnieg sięga do połowy łydek, a za kołnierzem rozpływa się pół kilo płatków wrzucone znienacka przez współtowarzysza spaceru. Jeszcze lepsze jest otrzepywanie całego ubrania z białego puchu bo przed chwilą pod blokiem robiło się orła.

Tak więc mam nadzieję, że taka zima jak dzisiaj potrwa tak jak powinna do 21 marca :)

Twarz człowieka

Powiada się, że w wieku lat dwudziestu człowiek ma twarz, jaką otrzymał od Boga, w wieku czterdziestu zaś taką, na jaką sobie zasłużył.
Andrew Davidson, "Gargulec"

niedziela, 3 stycznia 2010

Cytaty, fragmenty i różne takie ciekawe zdania

Dzisiaj podczas czytania (tak niektórzy jeszcze to robią) natrafiłem w książce na fajny akapit i tak sobie postanowiłem, że będę co ciekawsze rodzynki, które mi się spodobają umieszczał tutaj. Mam nadzieję, że etykieta cytaty będzie systematycznie rosła co będzie jednoznacznie oznaczało, że nadal udaje mi się czytać książki. Pierwszy wpis z nowej serii poniżej
Odprężyła się wyraźnie i karmiąc mnie batonikami, poczęła snuć opowieści o duchach, tym razem tradycyjne, bez udziału znanych jej osób. Opowiedziała mi słynną historię o dwójce nastolatków, którzy słysząc w radiu informację o zbiegu z pobliskiego psychiatryka, z hakiem zamiast ręki, uciekli ze Ścieżki Zakochanych do domu i zobaczyli oderwany hak zawieszony na klamce. Była też opowieść o młodej autostopowiczce, która zapomniała w samochodzie swego płaszcza, a gdy uprzejmy kierowca odwiózł go po kilku dniach, powiedziano mu, że dziewczyna zginęła przed dziesięciu laty w tym samym miejscu, skąd ją zabrał; i o człowieku, który układa przy stole układankę, a gotowy obrazek ukazuje jego samego pochłoniętego tą samą czynnością, ale zza okna wyziera czyjaś potworna twarz; i o młodej niani, do której ktoś wydzwania z ostrzeżeniem o niebezpieczeństwie grożącym dziecku, a kiedy dziewczyna dzwoni do centrali z prośbą o ustalenie numeru, okazuje się, że telefony pochodzą z domu, w którym sama się znajduje, i tak dalej.
"Gargulec", Andrew Davidson

sobota, 2 stycznia 2010

2010

Pierwszy post w roku 2010. I co tutaj pisać?

Trochę bez sensu jest wypisywanie postanowień na nowy rok czy przewidywań co się zdarzy a co nie. Jedyne co to fajnie mi się data urodzin złożyła :)
20.10.2010
A z innych fajnych dat to może 01.02.2010 (takie lustrzane odbicie 1go lutego) i 10.10.10 (wypada niedziela więc ciekawe ile ślubów będzie)

środa, 30 grudnia 2009

"Up", up and away...

Nadrabiając zgodnie z planem filmowe zaległości wczoraj obejrzałem Up ze stajni Pixar. Muszę przyznać, że chyba był to jeden z najsmutniejszych filmów animowanych jakie kiedykowliek widziałem.

Sam film jednak oceniam na całkiem niezły.  Zapewne moje odczucia byłyby dużo lepsze gdybym nie był nastawiony na świetną zabawę i strzelanie salwami śmiechu podczas oglądania jak w większości produkcji Disney'a.

Szczerze mówiąc to nie wiem jaki był odzew światowy tego filmu jednak zdecydowanie uważam, że nie jest to raczej produkcja do obejrzenia z dzieckiem bo najzwyczajniej w świecie się ono zanudzi.